piątek, 24 kwietnia 2015

Kot pofarbowany na różowo!

Hej!
Słyszeliście o tym co się stało miesiąc temu ? (4 marca 2015 roku) kot został pofarbowany na różowo!.
Nie mieści mi się w głowie jak można takie coś zrobić niewinnemu zwierzęciu.
Aby o wszystkim się dowiedzieć postanowiłam dać wam link do filmiku (jest po polsku).
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=Rs3xsu-r2JQ 

Charekterystyka Stasia i Misi + skąd je mam?

Witajcie :)
W tym poście napiszę  charakterystykę Stasia i Misi + opowiem wam skąd je posiadam.
Na początek dam ich zdjęcie :
No a teraz czas na historię Stasia jak i Misi (chodzi o to skąd je mam).
Zacznę od historii Stasia :
Pół roku temu moja dawna Fruzia (która niestety nie żyje) urodziła chyba dokładnie trzy lub dwa albo i cztery kociaki.
Jednym z nich był Stasiu.Pewnego dnia ja z mamą zastanawiałyśmy się gdzie się podziewa Fruzia.Niestety jej nie było.Mama w tym samym dniu kiedy nie było Fruzi jechała rowerem do taty i jego kolegi (bo byli tam łowić ryby) i zauważyła martwego kota.Niestety była to Fruzia.Było mi jak i mamie smutno.Pochowała ją z babcią.Ja jej niestety nie widziałam martwej gdyż byłam wtedy w domu.Bardzo mi było przykro.A kociaki niestety wtedy były małe.Na szczęście były już na tyle małe aby móc pić mleko przez butelkę.Na kolejny dzień mama kupiła mleko dla małych kotów.Wypytywała też ciocię czy nie ma czasem butelki dla małych dzieci.Na szczęście ciocia ją miała.Ja z mamą karmiłyśmy te kochane kocięta ciepłym mlekiem.Na szczęście uratowałyśmy im życie.Szkoda by było gdyby były aż za małe na picie mleka z butelki.I wtedy została tylko Misia.Postanowiłyśmy (ja z mamą) że zostawimy jednego z kociąt.Wszystkie zostały wzięte oprócz jednego - rudego Stasia.Te rude kociątko zostało z nami i nazwano go Stanisławem ale mówimy na niego Stasiu.I tak właśnie się to stało.Historia ta wydarzyła się w 2014 roku , w maju (nie wiadomo którego dnia)..
Teraz czas historię Misi :
Pewnego słonecznego dnia mama była na dworze ja jednak w domu.Zauważyła na naszym podwórku małe zwierzę.Usłyszałam jak mama mnie woła że na naszym podwórku jest kot.Byłam zadowolona.Szybko zbiegłam (z ciekawości).I zobaczyłam cudowną kocicę.Była o różnych kolorach.Mama wzięła ją do domu.Bała się głaskania.Co mnie jak i mamę bardzo zdziwiło.Mama powiedziała że była bita.Dodatkowo miała troszkę obcięte wąsy co mnie bardzo zasmuciło.Dałam jej jeść.Jadła z wielkim apetytem jak i szybko.Poszłam z nią na chwile na dwór ale ona chciała uciec.W końcu znała nas wtedy tylko godzinę i nie miała takiego zaufania.Poprosiłam mamę aby się zgodziła jednak ona sama chciała i się zgodziła (tata oczywiście miał pretensje bo nie lubi kotów). Jednak myślę że była to bardzo mądra decyzja.Ktoś jej tam w ogólnie nie szanował,bili ją,nie dawali jeść i miała obcięte wąsy.Jak tam można robić?! Misia długo spała.Widocznie tam też nie było wypoczynku.Biedna.Jednak została tutaj.Teraz ma na kogo liczyć i zawsze wie gdzie wrócić.Jednak powiadam wam że Misię mamy chyba dopiero rok.Tak się u nas zadomowiła.Jest to naprawdę kochany kot.
Tak się to właśnie zaczęło.Obydwojga z nich mają inną historię.

A teraz czas na charakterystykę Stasia i Misi :
Stasiu : Jest to kot o kolorze rudo-białym,ma piwne piękne oczy,posiada kremowo-rude poduszki,ma kremowy nosek.Lubi bardzo jeść karmę dla kotów,jest to kot który często przebywa w domu,często mruczy,boi się odkurzacza,suszarki jak i pralki,jest to kot spokojny,rozpieszczony i bardzo kochany w domu,kocha spać,lubi się bawić,czasem się gryzie z Misią,jest to kot bardzo miły oraz towarzyski. 
Misia : Jest to kocica o kolorze : szaro-czarno-biało-rudym,posiada wielkie jak i piękne oczy o kolorze zielonym,ma czarne poduszki,ma czarny nosek,ma pędzelki na uszach,mało je,zawsze mruczy,kocha być głaskana,rzadko jest w domu ponieważ lubi chodzić po dworze,jest płochliwa,jest uprzejmna.
I to tyle w tym poście.
Mam nadzieję że was nie znudził :D.
 



 

Moje dwa kochane koty!

Hej :)
W tym poście chciałabym pokazać wam zdjęcia moich dwóch kotów.
Bardzo , bardzo , ale to bardzo je kocham.
Chciałabym zacząć od tych zdjęć w których są mniejsze.
Ale nie zanudzając zacznę :

A oto przed wami Misia - kot w kilku kolorach.
To zdjęcie moim zdaniem mi bardzo wyszło.Tak mi się podoba a wy co o tym zdjęciu  myślicie?
Mój kochany rudo-biały Staś :3. Był wtedy mały.
Tu również jak widać był mały.
Tutaj słodko śpi *-*.
Pamiętam gdy zrobiłam mu łóżeczko w którym spał <3.
Tutaj tak słodko spał <3.
Ta niepewna mina Stasia :3.Tutaj był większy.
No i ostatnie zdjęcie.Stasiu i Misia razem ;*.Te dziwne miny.
Misia jest przy swojej misce - zielonej ponieważ posiada zielone oczy.
Stasiu też przy swojej - pomarańczowej ponieważ jest rudy.
I to tyle w tym poście :)
Przypominam iż są to zwykłe dachowce.
To tyle w tym poście :)
 























 

Przywitanie :D

Cześć , dzień dobry lub dobry wieczór.
Witam was wszystkich bardzo serdecznie w pierwszym poście.
Będę tutaj pisać o kotach.
Początkowo chciałabym trochę napisać o mnie :
Mam na imię Patrycja,posiadam 11 lat,chodzę do 5 klasy,mam blond włosy,niebieskie oczy.
W szkole najlepiej mi idzie z Niemieckiego lecz nie najlepiej z matematyki.Mam może średnią 2 lub 3 (z matmy) jednak z Niemieckiego mam prawie 6.
Moim hobby jest fotografia,LPS jak i koty.
W przyszłości chciałabym zostać weterynarzem jak i fotografem.
Blog ten jest o kotach więc tylko o nich będą notki.
Mam nadzieję że mój blog wam się spodoba :).
W tej notce to na tyle :)
Do kolejnego posta! :)